Mówią, że to kobiety rozmawiają godzinami przez telefon. Jednak Tony Wright udowodnił, że facet też potrafi. Przez telefon internetowy gadał 40 godzin bez przerwy. Musieli się zmieniać jego rozmówcy, ale Tony nawet nie odszedł od monitora.
Wright mówił o wszystkim - nowym koncercie Led Zeppelin, polityce, romansach i zdrowiu. Wszystko się zaczęło, gdy, ot tak sobie, zadzwonił do prezenterki pogody Sian Lloyd. Tak z nią długo rozmawiał, że nie chciało mu się kończyć. A brytyjscy dziennikarze podpuścili go, by poszedł na rekord i nie przestawał gadać.
Wright nie przestał. Co kilka godzin zmieniali mu się tylko rozmówcy, bo nie byli w stanie wytrzymać. Aż Brytyjczyk dowiedział się, że pobił rekord. Wtedy grzecznie się rozłączył, coś zjadł i poszedł spać.
Ile zapłacił? Nic, bo korzystał z internetowego telefonu. Trzeba jednak przyznać, że miał szczęście. Bo u nas to na pewno coś by mu zerwało połączenie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|