Kupujesz w Rosji butelkę wódki jednej z popularnych wytwórni. Ale nie wiesz, czy nie jest to metanol z etykietką. Dlatego na korku i na butelce są specjalne kody. Wystarczy wysłać je SMS-em, a po chwili wiadomo, czy butelka jest oryginalna.
Widząc, że państwo nie radzi sobie w walce z truciznami udającymi alkohol, producenci sami biorą sprawy w swoje ręce. Kody mają pomóc Rosjanom sprawdzić, czy przypadkiem nie kupili podróby.
Jeśli numeru butelki nie będzie w bazie danych producenta, to od razu ktoś zadzwoni pod numer, z którego SMS wyszedł. A do sklepu, który sprzedał podrobioną wódkę, przyjdą prawnicy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Andrzej Mężyński
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
Zobacz
|
