Ośmiolatek nie boi się grać nawet, gdy musi wyjść na boisko i walczyć z dużo starszymi chłopcami. Nie czuje wobec nich żadnego lęku. Mija ich jak tyczki. Nie cofa się, gdy trzeba walczyć bark w bark. A do tego chłopak ma talent. Bo podaje piłkę tak dokładnie, jak jego ojciec.
Zresztą David wierzy w swojego syna. Mówi wszem i wobec, że Brooklyn osiągnie wszystko w piłce nożnej, jeśli zdecyduje się na zawodowstwo. Beckham marzy też o chwili, gdy jego syn osiągnie to, co jemu nigdy się nie udało - mistrzostwo świata.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
