Brazylijscy surferzy pobili rekord świata. Na jednej fali płynęło ich aż 84. Wszystko po to, by zwrócić uwagę ludzi na problem globalnego ocieplenia. Bo tego dnia surferzy wyszli na wiele plaż, ale tylko tym z Santos udało się pobić zeszłoroczny rekord z RPA.
Do wody weszło aż 120 ubranych w zielone koszulki ludzi. 84 udało się złapać tę samą falę i porządnie posurfować. A potem już tylko czekali na wieści z reszty świata, czy mają rekord. Nikomu jednak podobnej sztuczki nie udało się dokonać. Najbliżej byli zawodnicy z RPA. Ale tam tylko 71 sportowców złapało falę.
Wszystko po to, by zwrócić uwagę na globalne ocieplenie. Organizatorzy, ściągając widzów na plażę, mieli okazję powiedzieć im, jakie zagrożenia czekają naszą planetę i co zrobić, by żyć bardziej ekologicznie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|