Dziennik Gazeta Prawana logo

To dilerzy narkotyków znaleźli martwą Whitney Houston?

27 marca 2012, 13:26
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Whitney Houston na party Clive'a Davisa przed rozdaniem Grammy w 2008 roku
Whitney Houston na party Clive'a Davisa przed rozdaniem Grammy w 2008 roku/Shutterstock
Znana jest już przyczyna śmierci Whitney Houston. Gwiazda utonęła w wannie hotelowej łazienki, ale wiadomo, że w jej organizmie znaleziono ślady kokainy i marihuany. Ale dlaczego nie znaleziono tych substancji w jej pokoju?

Podejrzewa się, że pierwszymi osobami, które feralnego dnia znalazły się w pokoju Whitney Houston, byli dilerzy narkotyków.

Istnieje podobno hipoteza, że byli przy jej śmierci i nie udzielili pomocy. Skąd te podejrzenia?

Pudelek.pl cytuje wypowiedź informatora (za magazynem "Star"), który ma na temat śmierci diwy nowe, szokujące informacje.

Jak się okazuje, o śmierci Whitney Houston policję poinformował anonimowy mężczyzna. Dzwonił z holu hotelu. W pokoju gwiazdy nie znaleziono żadnych śladów narkotyków. Założono więc, że zostały stamtąd uprzednio usunięte. 

twierdzi informator.

Jeśli nie udzielili pomocy Whitney, mogą być - obok handlu zakazanymi substancjami - oskarżeni o nieudzielenie pomocy. Oczywiście pod warunkiem, że w ogóle ktokolwiek wpadnie na ich ślad.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło pudelek.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj