18 lutego w willi Matrix na warszawskim Mokotowie odbywała się huczna impreza. Świętowano urodziny Antoniego Królikowskiego, a znany aktor bardzo młodego pokolenia, czyli Alan Andersz był jednym z gości.

W pewnym momencie przed klubem doszło do szarpaniny, w której wyniku Alan upadł i uderzył głową w masywną donicę. W ciężkim stanie został przewieziony do szpitala (podobno nie przez karetkę - przetransportował go tam kolega własnym samochodem), w którym poddano go trepanacji czaszki.

Gwiazdora utrzymywano w stanie śpiączki farmakologicznej. Ze szpitala wyszedł dopiero po dwóch tygodniach. Teraz odpoczywa w domu i powoli dochodzi do siebie.

Wypadek zdarzył się w szczególnym dla młodego aktora momencie. Andersz właśnie zasiadł w jury jednego z telewizyjnych show Polsatu "Tylko taniec" (obok Michała Malitowskiego, Joanny Liszowskiej i Krystyny Mazurówny). Wypadek postawił pod znakiem zapytania kolejny etap w karierze Alana.

Producenci zapewniali, że aktor jest najjaśniejszym punktem składu oceniającego uczestników. Żywiołowy, otwarty, wrażliwy - patrząc na to, jak Alan zachowuje się w programie, trudno jest zaprzeczyć tym określeniom. Nikt nie wyobrażał sobie, że Andersza zastąpi ktoś inny!

Skąd się wzięła kolosalna popularność Alana? Aktor ma zaledwie 24 lata, a już dorobił się sporego grona fanów - a zwłaszcza fanek.

Sławę przyniosła mu bez wątpienia rola Patryka Jankowskiego w serialu TVN "39 i pół". Brawurowo zagrał syna Dariusza Jankowskiego, mocno zdziecinniałego rockmana, który najlepsze lata ma już za sobą, ale stara się nie poddawać upływającemu czasowi i w końcu robi wielką karierę. Mówiło się, że swoją kreacją w serialu Andersz przyćmił samego Tomasza Karolaka!

Jednak jak się okazuje, Alan ma nie tylko spory talent aktorski. Daje sobie świetnie radę również na parkiecie: w VIII edycji "Tańca z gwiazdami" wraz z Blanką Winiarską zajęli 6. miejsce. Nim dziwnego, bo Andersz szlifował swoje umiejętności pod okiem Agustina Egurroli (był tancerzem grupy V2) i Piotra Galińskiego (występował w warszawskiej formacji tanecznej Kamion Dance).

Wszyscy zastanawiają się teraz, czy Andersz wróci na fotel jurora "Tylko taniec"? Osoby przygotowujące show nie wiedzą, czy mają szykować dla Alana stroje do kolejnych odcinków. Zaś ojciec aktora tłumaczy mediom, że syn zabronił mu udzielać komentarzy na ten temat.

Jednak Nina Terentiew, dyrektor programowa Polsatu mówi wprost, że nie szuka nikogo na miejsca Andersza. Czeka, aż gwiazdor wyzdrowieje i znowu pojawi się na planie najważniejszego programu rozrywkowego stacji.

Nie da się ukryć, że Alan Andersz ma z życiu sporo szczęścia. Jesteśmy pewni, że pojawi się na naszych małych ekranach szybciej, niż się wszystkim wydaje. Na pewno wróci w wielkim stylu!