Dziennik Gazeta Prawana logo

Czy to były menadżer jest winny Dodzie pieniądze? Konflikt narasta

30 stycznia 2012, 09:03
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Doda
Doda/AKPA
W zeszłym tygodniu były menadżer Dody, Kuba Majoch przesłał do redakcji Dziennika.pl e-maila, w którym przedstawił długą liczbę zarzutów wobec swojej byłej podopiecznej. Na odpowiedź Dody nie trzeba było długo czekać. Znaleźliśmy ją na Facebooku.

Jakub Majoch podaje w oficjalnym piśmie, że Doda nie rozliczyła się z nim za opiekę menadżerską.

Zarzuca jej między innymi, że nie napisała książki autobiograficznej, o której tyle mówiła. Jak się należy domyślać, publikacja była częścią umowy między artystką a QM Music.

Z kolei Doda na swojej stronie społecznościowej na Facebooku twierdzi, że to Majoch jest jej winny pieniądze!

- (Majoch) musi zwrócić mi prawie 160 tysięcy złotych, które przejął na poczet wydania mojej autobiograficznej książki i nie spieszy mu się do oddania tej należności.

Doda pisze wprost, że nie zawierała z QM Music żadnej umowy menadżerskiej.

Majoch miał pełnić u jej boku funkcje asystenckie i to podobno jedynie na czteromiesięczny okres próbny.

Czy gwiazda i jej były współpracownik/asystent/menadżer (niepotrzebne skreślić) są w stanie dogadać się bez wędrówek po sądach?


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Facebook
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj