W programie "The Late Show with David Letterman", aktorka opisała wyciek zdjęć jako "przerażający":

"Ktoś ukradł moje roznegliżowane zdjęcia i cały świat mógł je zobaczyć. Najgorsze, że są prawdziwe. To było szokujące, po prostu przerażające..."

"Moje hasło ciągle się zmieniało, a ja zupełnie nie wiedziałam dlaczego.."

Mężczyzna oskarżony o włamanie się do kont osobistych i kradzież nagich zdjęć Scarlett Johansson oraz Mili Kunis, nie przyznał się do zarzucanych czynów. Sąd w L.A ustalił dla niego kaucję w wysokości 110 tys dolarów,, po tym jak okazało się, że postawiono mu osobne trzy zarzuty o podobne przestępstwa.

"Ten koleś to świr..." - zakończyła zażenowana aktorka