Chodzi o casting, który został przeprowadzony wśród tancerzy, a który miał wyłonić szczęśliwców, którzy wystąpią w nowym teledysku Edyty Górniak. Wokalistka powierzyła to zadanie tancerzowi i choreografowi Błażejowi Szychowskiemu, którego już wcześniej zaangażowała do jednego ze swoich klipów. W lipcu wybranych zostało 30 tancerzy. Jednak Górniak poskarżyła się, że firma Szychowskiego do tej pory nie przekazała jej nazwisk wytypowanych osób, choć ona ze swej strony zapewniła całemu wydarzeniu oprawę medialną i promocję. Artystka zapowiedziała, że w przyszłym roku przeprowadzi nabór jeszcze raz i liczy na to, że wygrani zgłoszą się jeszcze raz.

Teraz na jej słowa zareagował sam Szychowski. Według niego, sprawy przybrały niekorzystny obrót z winy samej Górniak. Choreograf twierdzi, że jego firma "nie otrzymała potwierdzenia owego projektu do dnia dzisiejszego. "Fakt" domyśla się, że chodzi o kwestie finansowe. 

"To informacja dla tych, którzy się dostali i zostali pozostawieni bez odpowiedzi, a właściwie z odpowiedzią, że Pani Artystka nie otrzymała danych osobowych... Nie dostała, ponieważ zachowała się w ten właśnie sposób, nie dotrzymując umowy" - komentuje Błażej Szychowski, którego partnerką jest obecnie Doda.