Ostatnia niedziela była pechowa dla Weroniki Marczuk i Jana Klimenta. Widzowie uznali, że to już koniec ich przygody z "Tańcem z gwiazdami". Trzeba było jakoś przełknąć tę gorzką pigułkę. Pomogli przyjaciele.

Piotr Gąsowski po programie zaprosił Weronikę i Jana do siebie na spotkanie. Po drodze zahaczyli o stację benzynową, gdzie zakupili niezbędny prowiant.

"Fakt" donosi" - Wygląda na to, że Piotr, Jan i Weronika bawili się całkiem nieźle, bo goście wyszli dopiero o 4:30 nad ranem!

>>> CZYTAJ TAKŻE: "Wojna Górniak ze Steczkowską"