Zapewne wielu może uznać zachowanie młodego gwiazdora za szczyt hipokryzji, bo przecież wszyscy już doskonale wiedzą, że jego małżeństwo z Demi Moore z pewnością nie należało do idealnych. Niedawno przecież serwisy internetowe i magazyny rozpisywały się o jego zdradach, a w ten czwartek Moore wniosła do sądu pozew o rozwód. Co więcej, wszystko wskazuje na to, że ich problemy małżeńskie trwały już od dawna.

Nie przeszkadzało to jednak Kutcherowi opowiadać o sielance panującej między nimi i sprzedawać innym pomysły na udany związek. W wywiadzie udzielonym redaktorowi magazynu "Women's Health" aktor stwierdza, że podstawą udanej relacji jest komunikacja między partnerami.

Przyznał również, iż najważniejszą kwestią jest stała praca partnerów nad związkiem.

- Celem nie jest rozpoczęcie związku, ale trwanie w nim. O relację trzeba dbać jeszcze, gdy jest wszystko w porządku, a nie zaczynać pracować nad nią dopiero wtedy, gdy pojawią się problemy - powiedziała Kutcher. A to najwyraźniej nie udało się mu samemu.

Gwiazdor nie ukrywał jednak tego, że sam nie jest idealny. Bez ogródek przyznał się, iż nie jest najlepszym słuchaczem, co może powodować problemy między nim a jego partnerką. - Chciałby kiedyś usłyszeć od kobiety, że potrafię słuchać jak nikt inny. Niestety dotąd jeszcze żadna kobieta mi tego nie powiedziała. A to przecież ogromny komplement dla mężczyzny - stwierdził Kutcher.