Wielka aktorka niedawno obok swego
teatru Polonia znalazła bezdomnego, chorego kota. Choć przez jakiś czas
szukała mu nowego pana, w końcu sama go przygarnęła.
Jak czytamy w "Fakcie":
– Ratujemy z synem życie kotu z podwórek warszawskich. Po tygodniu kroplówek ma się lepiej, ale nie chce żyć w zamknięciu za żadne skarby. Trzeba go wypuścić na wolność, a jest to wyjątkowy wędrownik. Odrobaczony, odpchlony, odżywiony znów ruszy w tan – napisała na swojej stronie internetowej Janda.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Fakt
Powiązane