W ostatni weekend Michał Szpak wystąpił w centrum handlowym w jednym ze śląskich miast. Po występie tradycyjnie otoczyła go grupka fanów i fanek, chcących dostać autograf lub zrobić sobie zdjęcie z gwiazdorem TVN. Jednak jak relacjonują dwie informatorki portalu Pudelek.pl, zachowanie Michała było zaskakujące.

Jak czytamy w Pudelku:

- Wypisywanie autografów traktował jako obowiązek, który nadało mu bycie celebrytą. Rzucał dziwne spojrzenia przepełnione niechęcią, a do fanów rzucił raz tekstem "nie pchać się tak", po czym tylko pokiwał głową z niechęcią.

Dzisiaj napisała do nas internautka podpisująca się Koralka, chcąc sprostować opisaną przez Pudelka sytuację:

- Michał jest jedną z najbardziej dostępnych osób publicznych (o ile nie najbardziej, przynajmniej w naszym kraju). Ma doskonały kontakt z fanami, zawsze znajduje dla nich czas  - i na eventach, i po nich, również na co dzień - telefonicznie, mailowo, na czatach, na FB...

W Dąbrowie Górniczej Michał wyjątkowo w ogóle nie rozdawał autografów - spieszył się na event w Łodzi, za co przepraszał już w trakcie koncertu. (...) Michał już w drodze do Łodzi, dodatkowo przepraszał fanów na swoim profilu na FB (a ma ich blisko 5000) właśnie za to, że nie mógł rozdawać autografów, cyt. "Przepraszam ze nie moglem rozdac wam autografow dzisiaj za duzo pracy".