Jak donosi "Fakt":


- Ba! Kasia nawet sama podwozi ukochanego do miejsc, gdzie powietrze jest aż gęste od erotyzmu. To się nazywa mieć zaufanie...


Niejedna kobieta na wieść o tym, że małżonek spędzi wieczór w kipiącym od seksu klubie go-go, powiedziałaby twardo: Nie! Zgrabne kobiety tańczące na barze przy metalowych rurkach i do tego odziane tylko w skąpą bieliznę to w końcu ogromna pokusa. Kasia jednak najwyraźniej jest pewna zarówno swych wdzięków, jak i odporności swego męża. Skąd  to wiemy?


Kilka dni temu aktorka podjechała z Marcinem pod jeden z warszawskich klubów go-go. Ku zdziwieniu przechodniów wcale nie weszła z nim do środka. Marcin dostał od niej słodkiego buziaka i usłyszał tylko, że ma się dobrze bawić.

Tancerz wraz z kolegami wszedł do tej jaskini uciechy, a Kasia jak gdyby nigdy nic odjechała. – Kasia jest bardzo wyrozumiała, a ja tam byłem na wieczorze kawalerskim kolegi – powiedział nam Marcin. Cóż, z pewnością niejeden mężczyzna zazdrości teraz Hakielowi partnerki, bo taka żona to prawdziwy skarb! 

>>> CZYTAJ TAKŻE: "Skrzynecka w ciąży i w mini"