Dziennik Gazeta Prawana logo

Gwiazdor "Harry'ego Pottera" nie będzie leżał plackiem

19 lipca 2011, 10:50
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Rupert Grint
Rupert Grint/PAP/EPA
Choć aktor zarobił miliony dolarów grając Rona Weasleya w filmach o Harrym Potterze i właściwie nie musiałby pracować do końca życia, ma swoje ambicje i plany.

– Nigdy nie pójdę na emeryturę – oświadczył Grint. – Mam ambicje. Uwielbiam pracować na planie i bardzo chcę występować w kolejnych filmach. Zaplecze finansowe zapewnia mi spokój i komfort, ale nie będę leżał plackiem tylko dlatego, że mam dużo pieniędzy. Chcę próbować swoich sił w nowych projektach i testować swoje możliwości.

Grint dodał także, że nigdy nie widział na oczy fortuny, którą zgromadził przez ostatnie 10 lat. – Nigdy nie myślałem o pieniądzach, bo zaczynałem jako 11-latek, a dla dzieciaka pieniądze nie mają większego znaczenia – tłumaczy aktor. – Nagle dowiaduję się, że mam tyle i tyle na koncie, ale mam wrażenie, że to sen. Nigdy nie widziałem tych pieniędzy. Nie wiem nawet gdzie są.

Od 15 lipca polscy widzowie mogą podziwiać Ruperta Grinta w filmie "Harry Potter i insygnia śmierci: Część 2".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło megafon.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj