Tygodnik "Na żywo" rozmawiał ze zwycięzcą "X Factora":

Reklama

- Już najwyższy czas wyprowadzić się z akademika - tak nazywam bloki mieszkalne. Myślę, że dobrze jest mieć kawałek własnej ziemi. Na razie gramy za 10 tysięcy złotych, ale mam nadzieję, że wkrótce stawka pójdzie w górę. Tworzymy naprawdę niezłą kapelę - powiedział Gienek.

Gienek cały czas zapewnia, że nie ma zamiaru zmieniać dawnych przyzwyczajeń:

Lubię stawać z gitarą wśród ludzi i nie chcę z tego rezygnować . Jak się zatrzymują i wrzucają pieniądze to znaczy, że jesteś dobry. To najlepszy test dla artysty. Tak zaczynałem w Mińsku na Białorusi, bo jestem Białorusinem. Kiedy miałem 7 czy 8 lat mieszkałem w małym miasteczku Biełooziersku, kiedy usłyszałem Scorpions i Modern Talking. Zacząłem śpiewać ich piosenki i grać melodie na gitarze.

Jesteśmy ciekawi, jak potoczą się dalsze losy Gienka.