Dziennik Gazeta Prawana logo

"Symbolem seksu jest Sophia Loren, a nie ja"

7 czerwca 2011, 11:12
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Mila Kunis
Mila Kunis/AP
Mila Kunis nie uważa się za symbol seksu. Wątpimy, pamiętając jej gorącą rolę u boku Natalie Portman w "Czarnym łabędziu"...

Aktorka cieszy się, że widzowie widzą w niej boginię, jednak sama nie potrafi dostrzec w sobie zniewalającego seksapilu.

- Komplementy bardzo mi schlebiają, ale nie jestem symbolem seksu - tłumaczy Kunis. - Takie rzeczy można mówić o Sophii Loren. Jeśli kręci was dziewczyna, która lubi siedzieć w dresie przed telewizorem i zajadać mrożony jogurt, to owszem, możecie wynosić mnie na piedestał.

Mila Kunis zagrała ostatnio u boku Justina Timberlake'a w komedii "To tylko sex", która 23 września zagości w polskich kinach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło megafon.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj