Mila Kunis nie uważa się za symbol seksu. Wątpimy, pamiętając jej gorącą rolę u boku Natalie Portman w "Czarnym łabędziu"...
Aktorka cieszy się, że widzowie widzą w niej boginię, jednak sama nie potrafi dostrzec w sobie zniewalającego seksapilu.
- Komplementy bardzo mi schlebiają, ale nie jestem symbolem seksu - tłumaczy Kunis. - Takie rzeczy można mówić o Sophii Loren. Jeśli kręci was dziewczyna, która lubi siedzieć w dresie przed telewizorem i zajadać mrożony jogurt, to owszem, możecie wynosić mnie na piedestał.
Mila Kunis zagrała ostatnio u boku Justina Timberlake'a w komedii "To tylko sex", która 23 września zagości w polskich kinach.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło megafon.pl
Powiązane