Kuba Wojewódzki nie przepada za dwoma postaciami polskiego show-biznesu: Robertem Kozyrą i Marcinem Prokopem. A ponieważ może ich czasem ukłuć piórem - a raczej szturchnąć myszką - to nigdy nie przegapi okazji. Tym razem dostało się sympatycznemu skądinąd Prokopowi.
Jak czytamy w rubryce "Mea Pulpa", którą Kuba prowadzi w "Polityce""
- Marcin Prokop intensywnie pracuje na opinię faceta, który poprowadzi wszystko, wszędzie i za każde pieniądze. Na szczęście są też wydarzenia, które wyrywają dziennikarza z tego nikczemnego wizerunku. Ostatnio był wodzirejem na imprezie zatytułowanej Wielki Dzień Dobierania Biustonoszy. Ze zdjęć wynika, że sam był dobrany znakomicie.
Wojewódzki najwyraźniej zazdrości Prokopowi. Sam pewnie chętnie dobrałby kilka biustonoszy pięknym paniom...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Polityka
Powiązane
Zobacz
|