Tomasz Karolak od pół roku próbuje zrzucić kilkanaście
kilogramów. Wszystko po to, by być w dobrej formie podczas startu w
zbliżającym się wielkimi krokami triathlonie. Ale choć zawody już za
miesiąc, to tłuszczyk Tomka jaki był, taki jest.
Jak donosi "Fakt":
- Karolak już prawie pół roku temu chwalił się, że intensywnie
przygotowuje się do zawodów w pływaniu, jeździe na rowerze i bieganiu, w
których łącznie musi pokonać 113 km.
By to się udało, trzeba się odpowiednio przygotować kondycyjnie.
Dieta, regularne treningi są konieczne. I gdyby Tomek był konsekwentny,
dziś byłby szczupły i wyćwiczony.
Niestety, choć z początku aktor jadł przede wszystkim sałatki i regularnie ćwiczył, jakiś czas temu puściły mu hamulce. Jak mówi nasz informator, Karolak coraz częściej zaglądał nocami do lodówki, a na treningi przestał mieć czas. Skutek jest taki, że Tomek nie zrzucił nic. Jeśli szybko tego nie zmieni, z pomyślnym zakończeniem triathlonu może mieć spore kłopoty.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Fakt
Powiązane
Zobacz
|