Steven Tyler jest przekonany, że już by nie żył, gdyby nie interwencja jego syna.
Wokalista Aerosmith miał duże problemy z narkotykami i dopiero po ósmym pobycie na odwyku rzucił używki na dobre.
- Bez pomocy, umarłbym co najmniej kilka razy - stwierdził muzyk. - Dopiero gdy mój syn spojrzał mi w oczy któregoś dnia i powiedział: "Tato, wczoraj w nocy byłeś strasznie naćpany i się bałem o ciebie" zdałem sobie sprawę, że muszę coś z tym zrobić. Wcześniej poza tym myślałem, że mój zespół to moja rodzina, ale ostatnie lata mnie nauczyły, że naprawdę potrzebuję i muszę dbać o tę prawdziwą rodzinę.
Ostatni longplay Aerosmith z premierowym materiałem to "Just Push Play" z marca 2001 roku.
Trzy lata później ukazał się wypełniony coverami krążek "Honkin' On Bobo". Kapela przymierza się do pracy nad nową płytą.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło megafon.pl
Tematy: Steven Tyler
Powiązane