Czyżby Dorota Gardias czegoś się bała i miała prywatną ochronę? Przy jej porsche spacerował bowiem postawny strażnik
Jak donosi "Fakt":
- Na szczęście nie był to prywatny ochroniarz Gardias. Piękna pogodynka "Dzień dobry TVN" nie musi się niczego obawiać. Po prostu był to zwykły strażnik pracujący przed siedzibie stacji TVN.
Stawiające pod telewizją porsche jest bezpieczne. Nikt, widząc tak postawnego ochroniarza nie odważy się, nie tylko ukraść, ale nawet go porysować pięknego auta.
Niestety Gardias nie mogła liczyć na ochroniarza w kwestii pomocy przy bagażu. Pokrowiec z kreacją musiała dźwigać sama.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Fakt
Tematy: Dorota Gardias
Powiązane
Zobacz
|