Jak donosi "Fakt":

 - Podobno para rozstała się w niedzielę i to przez... telefon!

Jak twierdzą nasi informatorzy, związek Doroty i Adama już od jakiegoś czasu daleki był od idealnego. Choć on z  pewnością jest jej wdzięczny za to, co dla niego zrobiła w  najtrudniejszym okresie jego walki z białaczką, to - jak twierdzą nasze  źródła - nie wszystkie jej zachowania przypadały muzykowi do gustu... 

- W niedzielę Nergal zadzwonił do Dody i to on z nią zerwał - mówi nasz informator.

Co było przyczyną rozstania? 

Ze  względu na chorobę para widywała się rzadko. Ledwie kilka razy mieli  okazję spędzić ze sobą naprawdę więcej czasu. Czy takie sporadyczne  spotkania są wystarczające, by wciąż pielęgnować miłość?

Ale odległość  to nie był jedyny problem najpopularniejszej pary polskiej show-biznesu. 

- Adamowi nie podobały się niektóre znajomości Doroty... - mówi  nasz informator. I dodaje, że jedną z takich znajomość była ta z  Siergiejem, instruktorem fitness mieszkającym w Berlinie. Według naszego źródła, Doda regularnie  wymieniała korespondencję z umięśnionym przystojniakiem. A ten podobno  kilkakrotnie zapraszał ją do siebie na weekendy.


Ale  być może kryzys wziął się z zupełnie czegoś innego. Jeden z naszych  informatorów twierdzi, że Darskiemu zaczął przeszkadzać fakt, że jego  związek z Rabczewską jest aż tak "medialny". To może akurat trochę  dziwić, bo Nergal nie sprawiał wrażenia osoby stroniącej od mediów i  ukrywającej fakt, że jest związany z polską królową muzyki pop. I to  pomimo tego, że jego mroczny, pieczołowicie pielęgnowany przez lata  artystyczny wizerunek mógł na tym ucierpieć. 

>>> CZYTAJ TAKŻE: "Topa chwali się formą"