Jolanta Kwaśniewska wypowiedziała się dla Wideoportalu: 

- Maryla Rodowicz o 12. w nocy napisała do mnie właśnie taką błagalną prośbę, abym zechciała pomóc Dodzie i Nergalowi, następnego dnia rozmawiałam już z Dodą. Wiem, że Nergal jest pod bardzo dobrą opieką w klinice hemagotologii w Gdańsku, ale przed nim najpierw paromiesięczna chemioterapia, a potem poszukiwanie dawcy. Apeluję do wszystkich państwa: zgłaszajcie się, bo nasz szpik kostny może uratować komuś życie. Zresztą, powiedziałam Dorocie, że gdyby moja krew była odpowiednią krwią, bardzo chętnie podziele się nią z Nergalem czy z dowolną osobą.

Mamy bardzo mały bank dawców w Polsce, najwięcej dawców pozyskujemy z Niemiec albo Stanów Zjednoczonych, także tam są jakieś przedziwne sytuacje dotyczące płacenia za te badania, ale mam wrażenie, że teraz, jak jest taki duży odzew na prośbę Dody, którą podziwiam, bo mówiła mi o tym, że jest tam codziennie przy Nergalu i jak każda kobieta wspiera swojego mężczyznę, także jeżeli mielibyśmy większą ilość dawców w Polsce, to tym większa byłaby szansa na przeprowadzenie większej ilości przeszczepów szpiku kostnego. Także kochani - pomagajcie. (cytat za "Pudelek")

To dobrze, że znane osoby firmują swoimi nazwiskami szczytne akcje. Jak się okazuje, to czasami jedyny sposób na zyskanie realnej pomocy.

Pomagajcie!