Fotoreporterzy "Faktu" są zawsze we właściwym miejscu o właściwym czasie: spotkali Borysa Szyca i Kaję Śródkę na jednej z warszawskich ulic:

Reklama

- Nasz fotoreporter spotkał Borysa Szyca, gdy ten po słodkiej przekąsce w jednej z warszawskich cukierni, oddał się innej, równie słodkiej przyjemności. Gdy aktor i towarzysząca mu ukochana mieli się rozstać, a Borys dosiadał już swojego nowego skutera, by odjechać w siną dal, nagle dopadło ich pożądanie. Zupełnie nie zważając na to, co się wokół nich dzieje zakochani wpili się w siebie ustami. Bynajmniej nie na krótką chwilę. Gdy tylko aktor miał już odjechać, ukochana składała na jego ustach kolejnego całusa. Nic więc dziwnego, że Szyc nie mógł jej się oprzeć przez długich kilkanaście minut.

Pogratulować! Aktor i Kaja znają się już od ponad roku, a płomień między nimi nie gaśnie. A mówi się, że prawdziwa namiętność trwa tylko 3 miesiące...

>>> ZOBACZ TAKŻE: "Ma 43 lata i taką figurę"

Fakt
Fakt