Sposób na zarobienie fortuny był prosty: wykorzystać maksymalnie popularność, jaką przyniósł udział w "Tańcu z gwiazdami" i otworzyć szkołę tańca. Jednak Katarzyna Cichopek i Marcin Hakiel nieco się przeliczyli. Podobno dzisiaj sale treningowe w ich szkole świecą pustkami.
Jak donosi tygodnik "Świat i Ludzie", na prywatne treningi do Marcina Hakiela nie stoją już kolejki chętnych. Jeszcze niedawno stawka za godzinę pracy z tancerzem wynosiła - uwaga - 500 złotych. Dzisiaj jest tańsza o połowę - kosztuje 250 złotych. Sale treningowe w Poznaniu i Warszawie opustoszały. Znajoma pary tak komentuje ich kłopoty finansowe:
TVN wywołał w Polakach fascynację tańcem, ale ta moda, jak zresztą każda, właśnie przemija. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że tancerze i gwiazdy, które wystąpiły w show i dzięki niemu zarobiły trochę grosza odłożyły coś na czarną godzinę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Inne
Tematy: Marcin Hakiel
Powiązane