Złodzieje złomu gustują w szynach kolejowych, przewodach elektrycznych i włazach do studzienek kanalizacyjnych. Jednak pewien Rosjanin podniósł poprzeczkę wyżej, kradnąc... stalowy most. Pociął go na kawałki i sprzedał w punkcie skupu złomu.
Rosjanin skusił się na niewielki pięciometrowy most, który łączył dwa brzegi małej rzeczki, przepływającej przez obwód riazański na południowy wschód od Moskwy. Pociął go na kawałki i sprzedał w punkcie skupu złomu. Nie spodziewał się jednak, że posunął o jeden most za daleko.
45-letniego złodzieja zatrzymała milicja, gdy ten z zadowoleniem przeliczał pieniądze z transakcji. Milicjanci zdarzenie nazwali nawet największą kradzieżą roku. Niestety, nie podają, ile na tym "interesie" zarobił.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl