Po wejściu do tego muzeum człowiek szczególnie intensywnie odczuwa nieubłagany upływ czasu. W sali wystawowej wisi bowiem ponad dwa tysiące klasycznych zegarów analogowych. Kolekcję zebrali dwaj niezwykli pasjonaci - Li Tao i jego ojciec Li Tiejun.
W prywatnym muzeum dwójki Chińczyków w Shenyang na północnym wschodzie kraju wisi na ścianach ponad dwa tysiące zegarów. Li Tao i Li Tiejun swoją kolekcję zbierają, podróżując po kraju od ponad dziesięciu lat.
Pan Li zaczął kolekcjonować zegary, jeszcze gdy był małym chłopcem - w wieku 10 lat. Pasją zaraził swojego ojca. Dzisiaj mogą się pochwalić zbiorem stu różnych rodzajów zegarów pochodzących z jedenastu państw świata.
Największy problem stanowi ich nakręcanie, wobec czego każdy pokazuje inną godzinę. Dlaczego kolekcjoner Li Tao nie nastawił wszystkich zegarów na tę samą godzinę? "Nie mam na to czasu" - zapewnia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane