Dla wielu taki samochód to marzenie, dla uczestników programu to dodatkowa motywacja, by się przyłożyć w czasie treningów. W końcu nie chodzi o jakiegoś "malucha" - pisze "Fakt".
Jednak dla Stachursky'ego czerwone cabrio to nic szczególnego. Artysta - jak sam mówi - do tej pory zarobił tyle, że jak tylko będzie chciał, może sobie autko tej klasy sam kupić.
Nic dziwnego - za koncert Stachursky bierze około 40 tysięcy. Do tego nie ma problemów z organizowaniem koncertów, zawsze gdy śpiewa, sale są pełne, a słowa jego piosenek zna cała Polska - pisze "Fakt".
"Wygrana porsche to będzie tylko przyjemność i satysfakcja. Tak naprawdę mógłbym oddać je na aukcję i pieniądze przekazać na jakiś fajny cel. Takie porsche mogę sobie kupić za własne pieniądze" - mówi "Faktowi".
A ponieważ - jak sam opowiada - urodzony jest pod szczęśliwą gwiazdą, okazać się może, że samochód i tak do niego trafi.