Niespotykaną cierpliwością wykazała się para zakochanych w Katanii, u stóp Etny na Sycylii. Czekali na ślub ponad 30 lat, bo mamusia narzeczonego nie zgadzała się na ceremonię. Gdy tylko 90-letnia kobieta zmarła, kochankowie powiedzieli sobie sakramentalne "tak".
Na drodze do szczęścia zakochanych - 51-letniej kobiety i jej o 7 lat starszego narzeczonego - stała... mamusia. Owdowiała kobieta zdecydowała, że nie pójdzie do domu starców. Obowiązek opieki nad matką spadł na jedynego syna. Ów, zamiast zakładać własną rodzinę, musiał zajmować się mamą.
"Musiała gotować naprawdę świetny makaron, skoro syn do końca nie sprzeciwił się wobec woli matki" - śmieją się mieszkańcy Sycylii.
Trudności nie ostudziły miłosnego zapału dwójki niezwykłych Sycylijczyków. Wytrwali ponad 30 lat w narzeczeństwie i wzięli niedawno ślub w kościele u stóp Etny. To dopiero płomienne uczucie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane