Niezwykłe znalezisko u wybrzeży holenderskiego miasta Zandvoort. Pracownicy stoiska z napojami wyłowili z morza ludzika Lego. Niby nic dziwnego, gdyby nie to, że chłopek miał... 2,5 metra.
Holendrzy ustalili, że ludzik przypłynął z Anglii. "Zobaczyłam zabawkę Lego dryfującą na plażę" - opowiadała przechodząca w pobliżu kobieta. "Dostrzegliśmy coś unoszącego się na morzu i postanowiliśmy to wyciągnąć. Okazało się, że to model Lego ludzkich rozmiarów" - wyjaśnił sprzedawca ze stoiska.
Ludzik - z charakterystyczną żółtą główką i niebieskim torsem - został postawiony w zaszczytnym miejscu przed budką z napojami. Ciekawe tylko, dlaczego za cel swojej drogi obrał sobie Holandię?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|