Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosyjski kajman chciał... latać

5 listopada 2007, 23:13
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Ciekawość, a może zazdrość wobec skrzydlatych przyjaciół popchnęła 15-latka z rosyjskiego miasta Sarow na parapet okna. Biedak nie utrzymał równowagi i runął sześć pięter w dół. Skończyło się jednak tylko na potłuczeniach i złamanym zębie. Ale to dla niego i tak nie lada tragedia, bo... jest kajmanem.

Wszystko przez niefrasobliwość właścicieli zwierzaka. Kajman wdrapał się na parapet i zaczął chłonąć krajobrazy otaczającego go blokowiska przez niedomknięte okno. Jednak gdy jego wzrok wędrował dalej i dalej, dała o sobie znać ziemska grawitacja. I pociągnęła kajmanie dziecko sześć pięter w dół - wprost na twardy, betonowy grunt.

Ale choć siła uderzenia była naprawdę wielka, kajman wyszedł z wypadku niemalże bez szwanku. Skończyło się na złamanym zębie i kilku potłuczeniach.

Zwierz nawet się zbytnio nie zdenerwował. Łypał tylko swoim ciekawskim wzrokiem na innych ciekawskich, zatrzymujących się tuż obok niego.

Weterynarze opatrzyli mu paszczę i oddali niedoszłego lotnika właścicielom.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj