Dziennik Gazeta Prawana logo

Mamusia zabrała kieszonkowe... 61-latkowi

13 października 2007, 16:41
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Nie dość, że wychodzisz z domu, nie mówiąc dokąd, to jeszcze szlajasz się nocami i wracasz nad ranem! Nie dostaniesz już kieszonkowego ani kluczy do domu!" - krzyczała wściekła 81-letnia mamusia na 61-letniego syna. Ta awantura skończyła się interwencją policji!

Krewka staruszka miała już dość wybryków syna - 61-letniego bezrobotnego kawalera. Sycylijczyk musiał rzeczywiście być bardzo niesforny, skoro matka zdecydowała się odebrać mu kieszonkowe i klucze do domu.

Gdy kara nie poskutkowała, kobieta zwróciła się do policji z miejscowości Caltagirone z prośbą o przekonanie "dziecka", by było posłuszne. Wezwany na posterunek syn tłumaczył, że to matka źle się zachowuje. "Nie wpuszcza mnie do domu, a na dodatek beznadziejnie gotuje!" - skarżył się.

Stróżowie prawa szybko problem rozwiązali - syn z powrotem dostał klucze i kieszonkowe, a mamusia obiecała zrobić mu czasem dobre spaghetti.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj