Victoria Beckham nie daje napiwków. Przekonała się o tym młodziutka kelnerka z restauracji w Los Angeles. Gwiazda, ze swą przyjaciółką, aktorką Katie Holmes, jadły tam obiad. Ale choć obie mają na kontach fortuny, nie zostawiły kelnerce ani grosza.
Dziewczyna jest rozczarowana. Liczyła, że skoro obsługuje tak wielkie gwiazdy, znajdzie dołożone do rachunku odpowiednie podziękowanie. A tu nic. Początkowo myślała, że wielkie damy Hollywood zapomniały o niej i po chwili dadzą jej pieniądze, ale Posh i Katie do lokalu już nie wróciły.
Widać Victoria nie zna jeszcze amerykańskich zwyczajów, że kelnerzy dostają głodową pensję, a na życie dorabiają z napiwków. Powinna się jednak szybko nauczyć, jak dziękować obsłudze w restauracjach. Bo w przeciwnym wypadku kelnerzy też mogą ją zacząć ignorować.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|