Michael Byrne ma dosyć swojej taksówki. Albo co chwila się psuje, albo klienci nie chcą wsiadać. Żąda, żeby korporacja zmieniła mu numer auta. Bo jest przekonany, że wszystkiemu, co złe, jest winien... szatański numer taksówki. To trzy szóstki z boku przysparzają samych kłopotów.
Szefowie odrzucili prośbę kierowcy. Widać bali się zadrzeć z Księciem Ciemności, bo 666 to numer samego Lucyfera. Do tego za problemy z taksówką bardziej winią samego kierowcę niż siły nieczyste. Bo przecież taksówkarze, który wcześniej jeździli samochodem z numerem 666, żadnych problemów nie mieli.
Zresztą zamiast zrozumienia doczekał się drwin kolegów. Jeden z szefów związku zawodowego taksówkarzy przypomniał, że wóz z numerem 666 jeździ po San Francisco już ponad 30 lat i jeszcze żadne nieszczęście nikogo w nim nie spotkało.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|