Policja z Bostonu szuka mężczyzny, który, by uniknąć opłaty za wejście do metra, chciał się przecisnąć między skrzydłami bramki, wpuszczającej pasażerów. A że był dość okazałych rozmiarów... wyłamał całe urządzenie. Nie ujdzie mu to jednak płazem, bo jego twarz uwieczniła kamera.
Jak donosi gazeta "Boston Globe", od początku roku w Bostonie złapano około pół tysiąca "oszczędnych" pasażerów, którzy
unikali opłat. Ten jednak był wyjątkowo bezczelny. Inna rzecz, że zarządcy metra będą musieli pomyśleć o lepszych zabezpieczeniach przed gapowiczami. Bramki robione są teraz podobno z tafli
pancernego szkła. Najwyraźniej jednak zbyt słabego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|