"Po prostu przynoś drinki" - powiedział gość londyńskiego klubu Crystal do kelnera. I ten przynosił. Szampana Dom Perignon za 1400 dolarów, butelki wódki za niewiele mniej. Kiedy po pięciu godzinach bliskowschodni biznesmen z przyjaciółmi wychodzili z klubu, dostali rachunek na... 600 tysięcy złotych.
To się nazywa impreza. Kiedy właściciele klubu zobaczyli wesołą ekipę, na której czele stał biznesmen z Bliskiego Wschodu, nie sądzili, że wypiszą największy w
swoim życiu rachunek. A dziewięć par nie próżnowało i raźno wzięło się do picia.
Zaczęło się niewinnie. Na stolik powędrowała butelka wina za 50 dolarów. Ale bardzo szybko goście zaczęli zamawiać butelki szampana Dom Perignon za 1400 dolarów. A potem wjechała gwiazda wieczoru - Metazulem, czyli zestaw ośmiu butelek Cristal Champagne za... 60 tysięcy dolarów. I impreza rozkręciła się na całego.
Kelner jeszcze przez chwilę zbierał kolejne zamówienia. Ale gościom zabrakło już pomysłów, więc stwierdzili: "Po prostu przynoś drinki".
Po pięciu godzinach upojnej imprezy przyszedł czas na rachunek. W sumie wyszło 105,805 funtów, czyli równo 600 tysięcy złotych. To cena morza drinków i... sześciu puszek Coca-Coli. Biznesmen z Bliskiego Wschodu zapłacił rachunek bez mrugnięcia okiem.
Zaczęło się niewinnie. Na stolik powędrowała butelka wina za 50 dolarów. Ale bardzo szybko goście zaczęli zamawiać butelki szampana Dom Perignon za 1400 dolarów. A potem wjechała gwiazda wieczoru - Metazulem, czyli zestaw ośmiu butelek Cristal Champagne za... 60 tysięcy dolarów. I impreza rozkręciła się na całego.
Kelner jeszcze przez chwilę zbierał kolejne zamówienia. Ale gościom zabrakło już pomysłów, więc stwierdzili: "Po prostu przynoś drinki".
Po pięciu godzinach upojnej imprezy przyszedł czas na rachunek. W sumie wyszło 105,805 funtów, czyli równo 600 tysięcy złotych. To cena morza drinków i... sześciu puszek Coca-Coli. Biznesmen z Bliskiego Wschodu zapłacił rachunek bez mrugnięcia okiem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|