Wystarczy postawić kamerę z kontrolerem tak, by maszyna dokładnie widziała telewidza, a potem już nawet nie będzie potrzebny pilot. Proste ruchy ręką i telewizor już wie, czego od niego chcemy. Kciuk w górę, czy w dół zmienia programy, otwarta dłoń włącza telewizor, a zaciśnięta pięść każe odtworzyć płytę.
Prashan Premaratne i Quang Nguyen z uniwersytetu Wollongong obiecują, że wkrótce stworzą takiego ręcznego pilota do większości domowych urządzeń. Zapewniają, że będzie potrafił rozpoznawać więcej gestów.
I kto powie, że największe wynalazki nie powstawały przez lenistwo naukowców?
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
