Przez 90 minut widzowie oglądający transparent wyli ze śmiechu. Dopiero po tym czasie szefowie agencji kosmicznej zrozumieli, czemu wszyscy, którzy przyszli oglądać prom, płaczą ze śmiechu. Ochroniarze zabrali plakat i po chwili przynieśli już dobry.
Tak naprawdę nie wiadomo, czy błąd na plakacie wynikał z nieznajomości ortografii, czy raczej odwiecznej skłonności Amerykanów do upraszczania ojczystego języka. W końcu to właśnie w USA pisze się "color" zamiast "colour". Ale tu akurat przesadzili. Bo prom nazwano "Endeavour" na cześć statku o tej nazwie, którym dowodził jeden z najsłynniejszych brytyjskich odkrywców, kapitan James Cook.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
