Beckham z żoną wyszli spokojnie z samolotu, trzymając się za ręce. Są przyzwyczajeni do tabunów dziennikarzy, więc nic sobie nie robili z fleszy i kamer. Pomachali tylko do Amerykanów i wsiedli do samochodu, ruszając do swej nowej rezydencji.
Okazało się jednak, że część Amerykanów - o zgrozo - nie wie, kto to Beckham, bo paru ludzi wściekało się na szefów lotniska, dlaczego stawiają barierki i blokują lotnisko, jakby przyleciał nie wiadomo kto, a nie zwykły piłkarz. Przecież nawet wielkich hollywoodzkich gwiazd nikt nie wita z taką pompą.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
