Brytyjski książę spotkał się z członkami elitarnej grupy pilotów śmigłowców Apache, którzy wrócili do domu z 13-miesięcznej misji w Afganistanie. Po okolicznościowym przemówieniu w ogrodach swej rezydencji Clarence House Karol nagrodził żołnierzy odznaczeniami. W trakcie uroczystoci fotoreporterzy zauważyli, że... nie może oderwa wzroku od jednego z pilotów.
A dokładniej - blondwłosej pilotki, która jest jedyną kobietą w jednostce. Podczas ceremonii mocno wpatrywał się w jej biust, w dodatku to właśnie jej pierwszej wręczył odznaczenie, tradycyjnie przypinane na lewej piersi - pisze DZIENNIK.
"Nie czuję się wyróżniona w jakiś specjalny sposób. Wszyscy zasłużyliśmy na te medale" - tłumaczyła się potem dziewczyna dziennikarzom.
"Jak gdyby tego było mało, nawet po uhonorowaniu wszystkich członków pułku książę nie przestał zerkać w stronę dziewczyny i co rusz kreślił dłońmi w powietrzu kształt jej obfitego biustu" - żartował po ceremonii jeden z obecnych na niej fotoreporterów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|