Tych, którzy boją się powrotu brudnych szklanek na łańcuszku, trzeba uspokoić. Dzięki unijnym przepisom kubeczki muszą być jednorazowe, a ręce sprzedawcy czyste. Inaczej saturatory zlikwiduje sanepid. Firma, która chce sprzedawać wodę sodową na łódzkich ulicach, będzie rozpieszczać klientów. Nie tylko napój będzie chłodzony, ale do wyboru będą cztery rodzaje soków.
Saturator był prawdziwym hitem PRL. Ludzie stawali w długich kolejkach, by dostać szklaneczkę malinowego, gazowanego soku. Maszyny zniknęły z ulic po upadku komunizmu, przegrywając wojnę z colą ze sklepowych lodówek. Teraz jednak saturator powraca. Możemy tylko mieć nadzieję, że jeśli przyjmie się w Łodzi, to może inne miasta też pozwolą sprzedawać gazowaną wodę z ulicznych wózków.