Dziennik Gazeta Prawana logo

Owce wykoszą winiarnie

13 października 2007, 16:13
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Amerykańscy uczeni mają nie lada problem. Chcą nauczyć owce, by wyżarły trawę i chwasty, a zostawiły na krzakach winogrona. Wtedy plantatorzy mogliby zamienić traktory na stada zwierząt, bo te są o wiele tańsze w utrzymaniu.

Zamiast ryku silnika z kalifornijskich winnic rolnicy będą słychać tylko meczenie. Oczywiście pod warunkiem, że naukowcy nauczą je, że winogrona są niejadalne. Stosują więc starą metodę - razem z winogronami podają im coś niedobrego. W ten sposób zwierzaki uczą się, że winogronka są absolutnie niejadalne. A jak się nauczą, wtedy bez żadnych problemów będzie można wpuszczać je w winnice.

Dzięki temu zniknie problem polewania owoców nawozami sztucznymi. Bo owce wyżrą chwasty i nie trzeba będzie truć szkodliwych roślin chemią. Będzie też dużo taniej, bo do traktora trzeba dopłacać, a owczą wełnę da się sprzedać i jeszcze na tym wszystkim zarobić.

Kiedy owco-kosiarki trafią do winnic? Na razie nie wiadomo. Amerykanie nie chcą też mówić, ile taka owieczka będzie kosztować.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj