To był zwykły przypadek. Paris zmieniła numer, więc ten trafił do puli nieużywanych telefonów. Gdy Shira kupiła numer, dostała akurat ten. No i się zaczęło. Początkowo myślała, że to głupie dowcipy, ale potem zrozumiała, o co chodzi. Najgorzej było, gdy Paris trafiła do więzienia, bo wtedy studentka odbierała setki telefonów z życzeniami szybkiego wyjcia na wolność. A zaraz po wyjściu - zaproszenie za zaproszeniem na imprezy i spotkania.
Shira jeszcze nie skorzystała z okazji, by wkręcić się w świat gwiazdek i ostrych imprez. Choć, jak sama przyznaje, strasznie ją to kusi. Całą sytuację traktuje jako niezwykle zabawną. Jedyne, co robi, to na noc wyłącza aparat, żeby choć na chwilę odpocząć od telefonów i SMS-ów.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
