Cielecka przyjechała do Gdańska na Festiwal Gwiazd. Przedwczoraj, po dniu wypełnionym obecnością na oficjalnych branżowych spotkaniach, udała się na specjalnie przygotowaną na podjęcie VIP-ów imprezę w hotelu Mercure. I tam dała czadu! W nocy z czwartku na piątek była królową parkietu. Panowie łakomie patrzyli na Magdę, która w tańcu dawała z siebie wszystko. Jeden z towarzyszy aktorki zdołał nawet zbliżyć się na tyle, by skraść Magdzie pocałunek - pisze "Fakt".
Ale to nic zaskakującego. Cielecka nie tylko lubi dobrą zabawę, ale wprost uwielbia się całować. Wystarczy przypomnieć zdjęcia, które "Fakt" oblikował przed dwoma tygodniami. Aktorce, która całowała się na nich z Andrzejem Chyrą, wcale nie przeszkadzało to, że oficjalnie nie są już parą. W końcu niezobowiązujące pocałunki to coś, co wyzwolone kobiety lubią najbardziej.