Pan "Pocisk" odbywa właśnie tournée po Wielkiej Brytanii, a głównym rekwizytem jego występów jest olbrzymie działo. David chowa się w nim cały, a potem z wielkim hukiem wylatuje z lufy niczym pocisk.

Kilkadziesiąt metrów lotu, podczas którego showman wykonuje różne akrobatyczne ewolucje i można miękko wylądować na specjalnej trampolinie. Cała trudność polega tu na dokładnym obliczeniu miejsca "lądowania", bo wystarczyłby mały błąd i ta ludzka kula mogłaby boleśnie zaryć nosem w trawie.

Jednak warto. Bo Pan "Pocisk" zarabia na tym fortunę.