Dziennik Gazeta Prawana logo

Weronika Rosati walczy z chorobą

13 października 2007, 16:06
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Weronika Rosati chudnie w oczach. Jej wątła figura stała się ostatnio powodem do plotek rozpuszczanych przez kolorowe pisma. Weronika cierpi na anoreksję - orzekli dziennikarze. Ale prawda jest inna. Młodziutka aktorka od lat walczy z niezidentyfikowanym uczuleniem - donosi "Fakt".

"Córka od urodzenia ma problemy z przewodem pokarmowym i wymaga szczególnego traktowania" - ujawniła "Faktowi" mama Weroniki, projektantka Teresa Rosati.

Złośliwi donoszą od jakiegoś czasu o specyficznym zachowaniu aktorki. Podobno na planie filmowym nic nie je. Gdy firma cateringowa przynosi posiłek, Weronika zajmuje się wszystkim tylko nie jedzeniem. Nic więc dziwnego, że ciągle chudnie. Czyżby, jak jej koleżanki z Hollywood, zapadła na anoreksję? Jej mama stanowczo zaprzecza tym pogłoskom.

"Weronika zawsze była drobna, od maleńkiego miała problemy" - mówi "Faktowi" Teresa Rosati. Od 5. roku życia cierpi na niezidentyfikowane uczulenie, przez wiele lat była pod opieką Centrum Zdrowia Dziecka w Międzylesiu i do tej pory jest na szczególnej diecie. Tylko że to uczulenie wraz z upływem czasu się zmienia - jako dziecko była uczulona na coś innego, a teraz to nie wiadomo nawet na co. Przeszła szereg bardzo przykrych badań gastrologicznych jako dziecko, ale wciąż nie wiadomo, co jej jest. Na przykład teraz, gdy była w USA, lekarz stwierdził, że ma niską tolerancję na mleko.

Tajemnicza choroba Weroniki powoduje, że tak naprawdę niewiele jest rzeczy, którymi młoda aktorka może bezpiecznie się odżywiać.

"Córka może jeść tylko rzeczy bardzo delikatne" - opowiada Teresa Rosati. "Domowe jedzenie, przygotowane przeze mnie. Gdy jest w USA, gotuje sobie sama, ale na pewno nie je potraw z barów, restauracji czy cateringu na planie filmowym, nie pozwala jej na to ścisła dieta" - tłumaczy mama aktorki. "Oczywiście czasem pozwoli sobie na coś <zakazanego>, gdy nie może sobie odmówić, ale potem to odchorowuje" - dodaje Teresa Rosati. "Nie chciałabym wchodzić w medyczne szczegóły, nie są to dolegliwości gastryczne, córka po prostu puchnie".

Teresa stara się więc, jak może, aby Weronika nie głodowała. Z matczyną troskliwością dostarcza jej na plan filmowy dietetyczne pyszności własnej roboty. "To są gotowane posiłki. Ale zawsze jest obawa, czy nie będzie jakichś sensacji" - mówi Teresa Rosati.

Ona sama również zawsze była bardzo szczupła. "Całe życie stosowałam diety tuczące" - przyznaje. "Teraz oczywiście już nie, ale gdy byłam w wieku Weroniki i później, już jako mężatka. Po prostu zawsze byłam za chuda. U nas to widocznie rodzinne" - kończy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj