Dziennik Gazeta Prawana logo

Narkotyki i alkohol prawie zabiły aktora

13 października 2007, 16:05
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Amerykański aktor Dennis Hopper przyznał, że o mało nie umarł przez narkotyki i alkohol. To, że wciąż żyje, gwiazdor uważa za cud.

W trakcie całej swojej kariery Hopper pochłaniał ogromne ilości różnego rodzaju narkotyków i topił to wszystko w morzu alkoholu. Potrafił wypić pół litra whisky i 30 piw w ciągu jednego dnia!

"Swobodny jeździec" zwierzył się dziennikarzom z tego, co wyprawiał na planie jednego z filmów. "Pewnego dnia ekipa filmowa znalazła mnie biegającego nago po dżungli. Zanim to się stało, łaziłem po jednym ze skrzydeł samolotów na lotnisku w Meksyku. Kompletnie zwariowałem. To właśnie wtedy podjąłem decyzję, że czas się leczyć. Miałem zniszczony mózg, wątrobę i całe ciało" - wyjawił 71-letni Dennis Hopper.

Aktor stoczył ciężką, ale zakończoną sukcesem, walkę z nałogami. Dziś z przerażeniem wspomina czas, kiedy tkwił w szponach nałogu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj