Dziennik Gazeta Prawana logo

Tajscy demonstranci nie mogą używać słoni

13 października 2007, 16:04
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Tajowie mogą protestować przeciwko rządowi. Pod warunkiem że nie używają słoni. Dlaczego? Bo według władz zwierzaki powodują... gigantyczne korki.

To cios dla zwolenników obalonego przez wojsko premiera, którzy mają wkrótce wyjść na ulice Bangkoku. Chcieli ze sobą zabrać kilka kolosów. Ale policja była szybsza. I wymyśliła zakaz protestowania słoniem.

Generał Adisorn Nonsi, komendant policji z Bangkoku, twierdzi, że zakaz to efekt kwietniowych manifestacji. Wtedy kilka tysięcy osób i dziewięć słoni całkowicie sparaliżowało stolicę Tajlandii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Andrzej Mężyński
Andrzej Mężyński

Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.

Zobacz wszystkie artykuły tego autora"Doom: Mroczne wieki", czyli ping-pong z demonami [RECENZJA] »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj