Zniknął plazmowy telewizor taty i świnka-skarbonka jego syna. Złodzieje okradający dom Davida Shaffera w Portland w USA nie połasili się jednak na kamerę internetową i komputer. I to była zła decyzja - bo sprzęt zarejestrował włamanie i ich twarze.
Po trzech godzinach od ucieczki bandytów do domu wrócił właściciel. Do komputera zajrzał dopiero po chwili i ze zdziwienia aż przysiadł. Kamera nagrała włamanie
i włamywaczy. A że złodzieje okradli już sąsiadów, Shaffer kupił zestaw tak na wszelki wypadek. I przydał się!
Mężczyźni wykopali drzwi z futryny (widać, jak trzęsie się w tym czasie obraz z kamery) i zaczęli plądrować mieszkanie. Po chwili wyszli z łupem. Ich zdjęcia trafiły do policji, a po kilku dniach jeden już siedział w areszcie. Drugi na razie bawi na wolności.
Mężczyźni wykopali drzwi z futryny (widać, jak trzęsie się w tym czasie obraz z kamery) i zaczęli plądrować mieszkanie. Po chwili wyszli z łupem. Ich zdjęcia trafiły do policji, a po kilku dniach jeden już siedział w areszcie. Drugi na razie bawi na wolności.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|