Ta wielbicielka omal nie wpędziła go do grobu. Śledziła frontmana metalowego zespołu Linkin Park, włamała się na jego konto e-mailowe, zastraszała jego żonę. Policja wreszcie złapała namolną dziewczynę. Ta przyznała się do winy.
"Tak, to ja" - wyznała przed sądem skruszona 28-letnia Devon Townsend. Chester Bennington - wokalista Linkin Park - i jego żona odetchnęli z ulgą.
Gdy kilka miesięcy temu zorientowali się, że ktoś przegląda ich prywatną pocztę, a potem odkryli, że są śledzeni, wpadli w panikę. Nie wiedzieli, kim jest dręczyciel. Bennington natychmiast zaalarmował policję. Bał się, że ma do czynienia z szaleńcem.
Mundurowi szybko wpadli na trop 28-letniej dziewczyny. Ta przyznała się do wszystkich zarzutów. Pytana, dlaczego to zrobiła, tłumaczyła jedynie, że jest wielką fanką muzyka. Teraz grozi jej nawet pięć lat więzienia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|